Aktualności,  Kamienna Góra,  Regionalne

Kategoryczne NIE dla obligacji

KAMIENNA GÓRA. Miażdżąca krytyka spadła na burmistrza podczas wczorajszej sesji rady miasta. Nie udało mu się nakłonić rajców do kolejnego zadłużenia Kamiennej Góry. Rada nie zgodziła się na emisje trzeciego już pakietu obligacji – tym razem o wartości 11 200 000 zł. Pieniądze miały posłużyć jako wkład własny do budowy letniego kąpieliska nad zalewem i budowy drogi na osiedlu Krzeszowskim. 

Miasto uzyskało zapewnienie rządu o dotacji 15 000 000 zł w ramach Polskiego Ładu, które miały posłużyć na stworzenie wymienionych wyżej przedsięwzięć. Po ogłoszonych przetargach okazało się, że pieniędzy na żadną z nich nie wystarcza. Tak w głowie burmistrza narodziła się idea emisji kolejnego pakietu obligacji – tym razem na 11 200 000 zł (wcześniej, w ciągu 2 ostatnich lat, wyemitowano obligacje na kwotę sięgającą 20 000 000 zł).

Podczas sesji, która obyła się w środę 25 stycznia, w długiej dyskusji radni bezlitośnie punktowali sternika, przytaczali fakty i dowody na to, że Kamienna Góra zadłużona jest po uszy, a kolejne obligacje komunalne nie spowodują poprawy tej sytuacji. Długi miasta zaś mogą całkowicie związać przyszłym włodarzom ręce.

Burmistrz bronił swojego pomysłu, podnosząc, że to ostatnia szansa, by nie trzeba był zwracać przyznanych przez rząd pieniędzy. Pomysłów burmistrza broniła skarbnik Iwona Pazgan. Radni byli jednak wczoraj nieugięci. Zwrócili ojcu Kamiennej Góry uwagę, żeby nie mówił o zwrocie 15 000 000 zł, bo zwrócić można tylko coś, co fizycznie się ma. Tymczasem na rachunku bankowym gminy miejskiej nie ma 15 000 000 zł z Polskiego Ładu. Mamy tylko kartonowy czek – zapewnienie, że jeżeli w terminie wywiążemy się z procedury (ogłosimy przetarg i wyłonimy wykonawcę), dostaniemy dofinansowanie w takiej kwocie.

– Fakt, że tego do tej pory nie mamy, że nie zdążymy do 15 marca, kiedy mija termin,  jest konsekwencją pańskiego działania – podnosił radny Jacek Bruździak. – Oczywistym było bowiem od początku, że za 10 500 000 zł nikt w obecnych realiach nie wybuduje basenów.

Rajcy byli wściekli, że rozmowa na tak ważne tematy rozpoczęła się dwa tygodnie po uchwaleniu budżetu na 2023 rok. Przypominali sternikowi, że dyskusja ze styczniowej sesji winna była toczyć się w ramach opracowywania uchwały budżetowej na ten rok, a nie post factum. Zarzucili burmistrzowi, że zrobił to z premedytacją, bo chciał gładko uchwalić budżet, a o problemach postanowił powiadomić ich później.

Radny Łukasz Sławiński podniósł, że zamiast rozmawiać dziś o „oddawaniu” rządowej dotacji, trzeba popracować teraz nad zmianą zakresu prac przy obu zdaniach i wykorzystać to, co mamy. Ojciec miasta pozostaje na stanowisku, że to niemożliwe.

Ostatecznie 8 radnych zdecydowało, że Kamienna Góra nie wyemituje kolejnego pakietu obligacji.

Szeroko o tym w kolejnym papierowym wydaniu ID.

Dodaj komentarz

Korzystając poniższego formularza możesz dodać komentarz.

90 ÷ = 10