Aktualności,  Kamienna Góra

Z myślą o dzieciach

Mieszkańcy ul. Lubawskiej od lat starają się o utworzenie miejsca zabaw dla najmłodszych. Projekt „Tak dla placu zabaw” wygrał tegoroczną edycję budżetu partycypacyjnego. Jego realizacja stanęła jednak pod znakiem zapytania. Powód? Taki sam, jak w przypadku wielu inicjatyw obywatelskich w minionych latach – zbyt wysokie koszty.

Mieszkańcy wnioskowali w tej sprawie do samorządu już kilka lat temu, zanim jeszcze w Kamiennej Górze utworzono budżet obywatelski. Pomysł na zagospodarowanie dla dzieci części terenu Zespołu Szkół przy ul. Lubawskiej zrodził się w 2017 r. Projekt, którego inicjatorką jest radna Elżbieta Seweryniak, jako jeden z czterech w mieście zakwalifikował się do realizacji z budżetu partycypacyjnego na ten rok. Za placem zabaw zagłosowało 597 kamiennogórzan. Niestety, nie ma gwarancji, że miasto projekt wykona.

Pieniądze przepadną?

– Kilka dni temu dowiedziałam się, że postępowanie ofertowe zostało unieważnione z powodu zbyt wysokiej ceny – mówi Elżbieta Seweryniak. – W ramach budżetu na realizację projektu mamy 25 tys. zł. Kosztorys mieścił się w tej kwocie, jednak oferty wykonawców, które wpłynęły do urzędu miasta przekraczają go o ponad 10 tys. zł.

Radna obawia się, że projekt „Tak dla placu zabaw” podzieli los ubiegłorocznych inicjatyw, z których żadna nie doczekał się realizacji. W tegorocznej edycji, jak na razie, tylko dwa ogłoszenia ofertowe zakończyły się sukcesem. Pod znakiem zapytania jest projekt modernizacji boiska rekreacyjnego przy ul. Tkaczy Śląskich, gdzie oferta wykonawcy wyniosła120 tys. zł. Obecnie miasto ogłosiło czwarte zapytanie ofertowe w sprawie placu zabaw. Jeżeli wykonawca się nie znajdzie, pieniądze zostaną przeznaczone na inne cele.

Dzieci zawsze na dalszym planie

Jak mówią mieszkańcy osiedla przy ul. Lubawskiej, zapotrzebowanie na plac zabaw w tej części miasta jest duże.

– Mieszka tu wiele rodzin z dziećmi – mówi kamiennogórzanka Wiesława Janiel. – Przed nami kolejne wakacje, a maluszki po prostu nie mają gdzie wyjść.

Najbliższy plac zabaw znajduje się w odległości ok. 1 kilometra przy ul. Piastowskiej, na terenie Szkoły Podstawowej nr 1. Przy ul. Lubawskiej jest wprawdzie „Orlik”, ale dla młodszych dzieci pusta, często rozprażona w słońcu płyta boiska nie stanowi żadnej atrakcji. Obok dawnej „piątki” był kiedyś plac zabaw, ale podczas budowy boisk nikt nie wziął pod uwagę, że może on być nadal potrzebny.

– Cieszę się, że miasto inwestuje w chodniki i remonty, ale przykre jest to, że potrzeby najmłodszych są nadal gdzieś na dalszym planie – mówi Wiesława Janiel. – Lekką ręką wydano 500 tys. na skatepark, a na zwykły plac zabaw miasta nie stać. Dzieci spędzają wakacje w domach albo snując się po ulicach.

Jest miejsce, są pomysły

– Potrzebna jest bezpieczna i atrakcyjna przestrzeń, gdzie dzieci będą mogły spędzać czas na zabawach z rówieśnikami, a mamy i babcie posiedzieć, odpocząć po pracy – przekonuje radna Seweryniak. – Skorzystają z niej nie tylko mieszkańcy osiedla, ale i przedszkole.

Zaciszny, położony w otoczeniu zieleni, z dala od ulicy, a ponadto w sąsiedztwie rodzinnej atrakcji – ścieżki rowerowej, teren przy Zespole Szkół wydaje się idealnym miejscem na plac zabaw. Elżbieta Seweryniak ma alternatywny pomysł na jego zagospodarowanie.

– Myślę o nowym projekcie, który będziemy mogli wykonać z pomocą mieszkańców – mówi radna. – Bardzo zainspirowała mnie społeczna inicjatywa mieszkanek Krzeszowa „Leśny Zakątek”. Być może uda nam się pozyskać fundusze na zakup materiałów, myślę też, że wiele osób chętnie włączyłoby się w taką akcję.

Jak zapowiada radna, o szczegółach swojego pomysłu będzie wkrótce rozmawiać z mieszkańcami.

Czy samorząd bierze pod uwagę wsparcie finansowe społecznych projektów?

– Inicjatywy służące lokalnej społeczności będą analizowane pod kątem możliwości wsparcia przez miasto – mówi krótko rzecznik ratusza Marcin Ryłko.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *