Aktualności,  Kamienna Góra,  Regionalne

Radni idą do prokuratury

KAMIENNA GÓRA. Przewodnicząca rady Violetta Majak ma siedem dni na złożenie w prokuraturze doniesienia o możliwości popełnienia przestępstwa przez burmistrza Kamiennej Góry. Tak wczoraj – po długiej i burzliwej dyskusji – zdecydowała większość rajców. To pokłosie sprawy z początku 2021 roku, kiedy radni domagali się od ojca miasta informacji o wysokości odszkodowania za grunty pod S3. Sternik stwierdził wtedy, że danych o tym nie ma. Szybko okazało się jednak, że ojciec Kamiennej Góry miał wówczas decyzję wojewody o przyznaniu milionów z odszkodowania.

Podczas wczorajszej (25 stycznia) sesji, za sprawą radnego Jacka Bruździaka (na zdjęciu), rajcy wrócili do sprawy sprzed dwóch lat. Rada miała wówczas wyrazić zgodę na emisję obligacji. Rajcy pytali burmistrza o kwotę, jaką samorząd uzyska jako odszkodowanie w zamian za grunty wykorzystane pod S3. Od dawna mówiło się, że będą to duże pieniądze. Radni mieli nadzieję, że środki z odszkodowania pozwolą nie emitować kolejnego pakietu obligacji komunalnych i uniknąć następnego zadłużenia miasta. W dniu, w którym pytali o te kwestie burmistrza, oświadczył on, że nie wie, ile będzie wynosiło odszkodowanie przyznane gminie. Rychło jednak okazało się, że sternik wiedział, ile, bo miał decyzję wojewody o przyznaniu konkretnej kwoty odszkodowania.

Po pewnym czasie radny Jacek Bruździak zwrócił się do rady z wnioskiem o przeprowadzenie kontroli w tym obszarze przez komisję skarg, wniosków i petycji. Ta sprawą zajmowała się do listopada 2021 roku.

W końcu powstał wniosek o skierowanie do prokuratury zawiadomienia o możliwości popełnienia przez burmistrza przestępstwa polegającego na świadomym wprowadzeniu rady w błąd. Zaczęły się dyskusje, kto ma się pod tym podpisać. Wniosek  jakby parzył radnego Bogdana Wągrowskiego, który jako przewodniczący komisji skarg, wniosków i petycji, nie chciał go nawet odczytać na sesji (ostatecznie zrobił to radny Łukasza Sławiński – przyp. red.). Przytaczał tylko słowa radcy prawnego, który poinformował, że sprawa nie nadaje się do organów ścigania.

Radca na sesji przypomniał, że we wniosku rada nie wskazuje na możliwość popełnienia konkretnego przestępstwa przez burmistrza, lecz jedynie na wprowadzenie rady w błąd, a w pojęciach Kodeksu karnego takiego przestępstwa nie ma.

Był jeszcze pomysł, by sprawę cofnąć do komisji skarg, wniosków i petycji, lecz radny Wągrowski stwierdził, że nie wie, co miałby jeszcze zrobić i na pewno niczego nowego komisja w tej sprawie nie ustali.

W końcu radni postanowili o głosowaniu, w którym większość – 8 rajców – zdecydowała o skierowaniu do prokuratury zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa przeze burmistrza Kamiennej Góry. (5 radnych wstrzymało się od głosu, a 2 było przeciw – przyp. red.) W ciągu 7 dni od wejścia w życie uchwały zgłoszenia ma dokonać szefowa rady miasta.

 

Dodaj komentarz

Korzystając poniższego formularza możesz dodać komentarz.

÷ 2 = 1