Słoneczna Barcelona w ostatni weekend przywitała ponad 36 tysięcy miłośników aktywnego wypoczynku, którzy wystartowali w półmaratonie (21,097 km) w Mitja Marato de Barcelona 2026. W półmaratonie wystartowało dwóch kamiennogórzan – Michał Hnisdiłów (na zdjęciu) i Jacek Zgłobicki. Obaj pobiegli dużo lepiej od swoich rekordów życiowych.
Start (godzina 8:30) i meta Mitja Marato de Barcelona usytuowane zostały przez organizatorów w Parc de la Ciutadella. Na trasie było tylko 71 m przewyższenia praz 25 zakrętów. Najdłuższa prosta wynosiła 2,54 km – biegnie wzdłuż Gran Via de les Corts Catalanes między 4 a 7 kilometrem. W stolicy Katalonii pojawiło się ponad 36 tysięcy biegaczy z całego świata. W tym zacnym gronie znalazło się dwoje kamiennogórzan – Michał Hnisdiłów i Jacek Zgłobicki. Pierwszy na linii mety pojawił się Hagos Gabhriwet Berhe, który uzyskał czas 58:02. Za nim na finiszu pojawili się Dominic Lokinyovo Lobalu (59:26) i Emmanuel Roudolff (59:37). Młodszy z kamiennogórzan Hnisdiłów z rezultatem 1:14:30 został sklasyfikowany na 601. miejscu, natomiast starszy Zgłobicki ukończył rywalizację na 854. pozycji z czasem 1:16:35 i nowym swoim rekordem życiowym (dotychczasowy 1:18:04 ustanowił w Warszawie). Ostatni na mecie zawodnik sklasyfikowany został na 31.102. miejscu z czasem ponad 4 godzin.
– Jestem bardzo zadowolony z wyniku – powiedział po przyjeździe Michał Hnisdiłów. – Szybka i plaska trasa , dobra pogoda i systematycznie przetrenowany od początku listopada okres roztrenowania złożył się na nową, bardzo fajną życiówkę.
– Cel był jeden, przebiec półmaraton najszybciej jak się da, co też zresztą uczyniłem – mówił z radością w głosie ID, Jacek Zgłobicki. – Biegło się bardzo dobrze mimo tak dużej liczby biegaczy. Niestety w okolicy 19 km dopadła mnie kolka, więc żeby nie psuć sobie tradycji na metę wpadłem jak zwykle z ciężkim bólem, ale jak to mówią, ból jest chwilowy a chwała wieczna. Szczególne podziękowania dla trenera Darka Kruczkowskiego.
Grzech



