Siatkówka. Play-off o I ligę
Gwardia Wrocław – IM Rekord Jelcz-Laskowice 2:3, 1:3
Siatkarze IM Rekordu Jelcz-Laskowice rywalizowali w fazie play-off z wrocławską Gwardią. Po meczach w Jelczu-Laskowicach był remis 1:1 i Jelczańskie „Lwy” pojechały na dwa spotkania do KGHM Ślęza Arena Wrocław. Przyjezdni w składzie z Maciejem Stawarzem (na zdjęciu) podbili Wrocław, wygrywając oba spotkania 3:2 i 3:1.
Ogromne emocje i zwroty akcji można było zobaczyć w pierwszym spotkaniu. Gospodarze po dwóch setach prowadzili 2:0 (25:18, m26:24), jednak Jelczańskie „Lwy” w kolejnych partiach przeszły prawdziwą metamorfozę, wydzierając wygraną 3:2 (22:25, 21:25, 10:15). Drużyna IM Rekordu objęła prowadzenie 2:1. MVP spotkania został Natan Wojtasik. Wszyscy ostrzyli sobie zęba na niedzielny mecz. W niedzielę ponownie wrocławianie rozpoczęli bardzo dobrze mecz, zwyciężając wysoko w inauguracyjnej odsłonie 25:18. W drugim secie było zupełnie odwrotnie 18:25. Prawdziwe nerwy zaczęły się w trzeciej partii, którą przy fantastycznym i ogłuszającym dopingu przyjezdnych fanów wygrali 25:23 goście. Jelczańskie „Lwy” ze Stawarzem w składzie poszły za ciosem i pokonały w czwartym secie miejscowych 25:22. Statuetkę MVP tego spotkania wręczono Bartkowi Nackowskiemu. Przyjezdni awansowali do turnieju półfinałowego o awans do PLS 1. Ligi.
– Od początku wiedzieliśmy, że mecze z Gwardią będą bardzo ciężkie i zacięte, co zresztą pokazały dwa pierwsze mecze domowe – powiedział ID Maciej Stawarz. – Do Wrocławia pojechaliśmy z chęcią wygrania obu pojedynków, co o obu ciężkich i wyrównanych meczach nam się udało. Jestem bardzo zadowolony z całej drużyny.
Grzech
Foto: Olawa24.pl



