REGION. Kot to paradoks w futrze. Z jednej strony ciepły ciężar na kolanach, mruczenie, które koi nerwy skuteczniej niż pół apteki. Z drugiej – czysta niezależność, wolność myśli, spojrzenie mówiące: „kocham cię, ale pamiętaj, że jestem tu z wyboru”.
Są piękne w sposób naturalny, bez wysiłku. Czyste, pachnące, eleganckie jak mali arystokraci domowych przestrzeni. Uczą nas gracji, cierpliwości, uważności. Przypominają, że cisza też jest językiem.
Kot symbolizuje magię – tę codzienną, w promieniu słońca na parapecie, i tę głębszą, w oczach, które widzą więcej, niż chcielibyśmy przyznać. To awangarda w świecie zwierząt. Idą pod prąd, nie tłumaczą się, nie zabiegają o aprobatę.
A mimo to – kochają. Po swojemu, bez teatralnych gestów. Wystarczy, że wybiorą twoje kolana zamiast całego świata. I już wiesz, że to największy komplement.
Dziś warto pogłaskać swojego kota trochę dłużej. A jeśli go nie masz – przynajmniej na chwilę przyznać, że świat bez nich byłby znacznie mniej tajemniczy… i zdecydowanie mniej stylowy.
mw



