Aktualności,  Sport

Niespodzianka tylko do przerwy?

Piłka nożna. Mecz towarzyski

Szczyt Boguszów-Gorce – GKS Raciborowice 1:5 (1:0)

W sobotę na sztuczną murawę na mecz sparingowy przyjechał do Boguszowa-Gorc lider jeleniogórskiej klasy O – GKS Raciborowice. Goście nie mogli do przerwy wskoczy c na właściwe tory i przegrywali 1:0, jednaj po przerwie przyjezdni zadali Szczytowi pięć trafień.

W sobotę na sztucznej murawie przy dużym mrozie miejscowy Szczyt podejmował w spotkaniu sparingowym lidera jeleniogórskiej klasy O – GKS Raciborowice. W zimowej przerwie w zespole gości doszło do zmiany trenera. Miejsce Sebastiana Tylutkiego zajął dobrze znany na Dolnym Śląsku – Maciej Białas. Przyjezdni w pierwszej połowie nie zdobyli bramki, a jedyne trafienie do przerwy zadał gościom Zasada po uderzeniu z woleja. W drugiej połowie lider jeleniogórskiej klasy O wrzucił drugi bieg i zadał miejscowym pięć ciosów. Po dwa zapisali na swoim koncie Giziński (były piłkarz Orła Mysłakowice) i Boratyński. Piąta bramka padła po strzale samobójczym zawodnika Szczytu. W zespole gospodarzy zapowiada się, że nie będzie większych zmian. Wszystko wskazuje na to, że skład pozostanie bez zmian. Niestety Szczyt po rundzie jesiennej znajduje się w strefie spadkowej. Podopieczni Rafała Lipińskiego musza solidnie przepracować okres przygotowawczy jeśli chcą pozostać w lidze.

Grzech

Foty: Mateusz Chodacki

Dodaj komentarz

Korzystając poniższego formularza możesz dodać komentarz.

35 − 33 =