Aktualności,  Sport

Świąteczny spacerek Olimpii

Piłka nożna. Jeleniogórska klasa O

Lechia Piechowice – Olimpia Kamienna Góra 0:5 (0:4)

Piłkarze kamiennogórskiej Olimpii w Wielką Sobotę wybrali się na kolejny mecz ligowy do Piechowic. Ich rywalem była niżej notowana Lechia. Nasi pupile już do przerwy zaaplikowali miejscowym bagaż czterech bramek. Po przerwie podopieczni Łukasza Bieńkowskiego dorzucili piąte trafienie. Wielka szkoda, jednak kontuzji stawu skokowego doznał Stepko. Redakcja sportowa ID życzy obrońcy Olimpii szybkiego powrotu do zdrowia. Bohaterem kamiennogórzan został zazwyczaj rezerwowy –  strzelec dwóch bramek Jakub Kraszewski (na zdjęciu). Po sześciu latach przerwy na zieloną murawę powrócił Bogdan Buda, który zmienił kontuzjowanego Jakuba Stepkę. 

Wyżej notowani kamiennogórzanie byli papierowym faworytem sobotniej potyczki z Lechią. Podopieczni Łukasza Bieńkowskiego pojechali na mecz bez trzech podstawowych zawodników: Moszyka, Kamila Młodzińskiego i Kluski, natomiast dodatkowo zabrakło rezerwowych: Manu, Powązki i Wińczy. W zespole gospodarzy nie mógł wystąpić najlepszy zawodnik Kulchawy. Już w pierwszej minucie Sochacki wyszedł sam na sam na Wroteckiego, jednak strzał naszego napastnika wylądował tylko na bocznej siatce. Siedem minut później kamniennogórzanie wykonywali rzut wolny. Gorczyca posłał przysłowiową bombę, lecz kapitan miejscowych Górgul zagrał piłkę ręką w polu karnym i arbiter wskazał na „wapno”. Celnie z „11” metra do bramki gospodarzy przymierzył Gorczyca. Po drugiej stronie Sienkowiec w dogodnej sytuacji uderzył ponad bramką kamiennogórzan. W 19. minucie zrobiło się 0:2. Stepko kropnął z rzutu wolnego i powstało spore zamieszanie w polu karnym Lechii, a tam w dużym zamieszaniu podbramkowym zachował się Jakub Kraszewski i zrobiło się 0:2. W kolejnej kontrze Piekarczyk obił z pierwszej piłki tylko słupek bramki Lechii. Następnie pięć minut należało do miejscowych, jednak Głodek za pierwszym razem trafił w obramowanie bramki Olimpii, natomiast za drugim nasz bramkarz zatrzymał strzał napastnika gospodarzy. Kamiennogórzanie zagrali na nosi miejscowym, aplikując jeszcze w inauguracyjnej połowie kolejne dwie bramki. Ich autorami zostali Sochacki i Jakub Kraszewski. Druga połowa była znacznie słabsza od pierwszej , a sytuacji bramkowych było jak na lekarstwo. Pierwsej okazji nie wykorzystał Piekarczyk, uderzając minimalnie obok prawego słupka. Pięć minut potem Głodek jakimś cudem nie wykorzystał kiksu Ździebłki. Na kwadrans przed zakończeniem spotkania Bartek Młodziński przymierzył z rzutu wolnego i zaskoczony Wrotecki po raz piąty musiał wyciągnąć futbolówkę z siatki. Piłkarze Olimpii są w rundzie wiosenną rewelacje, ponieważ podopieczni Łukasza Bieńkowskiego wygrali wszystkie pięć spotkań.

Lechia: Wrotecki – Pietruczuk, Sikora (25’ Dzieciątkowski), Kania, Górgul – Hachani (70’ Czechorowski), Klimnik (90’ Najczuk), Sieńkowiec, Jagielski – Maćkowiak, Głodek (90’ Sowiński).

Olimpia: Ździebłko – B. Młodziński, Zasada, Stepko (80′ Buda), J. Kraszewski –  Bieńkowski, Respondek, Gorczyca, Kałuża – Piekarczyk, Sochacki.

Grzech

 

 

Dodaj komentarz

Korzystając poniższego formularza możesz dodać komentarz.

× 8 = 8