Siatkówka. II liga kobiet
MKS Chełmiec Wodociągi Wałbrzych – KS Pajęczno 2:3
Bardzo ważny dla układu tabeli odbył się wczoraj w Wałbrzychu. Miejscowe zawodniczki z Wodociągów Chełmca podejmowali zdecydowanego lidera z Pajęczna. Było blisko sensacji, ponieważ po 4 setach było 2:2. Tie-break wygrała zdecydowanie 15:7 ekipa kapitan z Kamiennej Góry – Ani Maziakowskiej (na zdjęciu) z Pajęczna.
O godzinie 19:00 rozpoczął się mecz Chełmca i Pajęczna. Pierwsza partia była w miarę wyrównana i zakończyła się wygraną lidera 25:22. W drugiej odsłonie Maziakowska z koleżankami nie pozostawiły złudzeń, który zespół jest lepszy, wygr7ywajac wyraźnie (13:25). Od trzeciej partii wszystko się zmieniło. To był prawdziwy rollercoaster. Gospodynie szalały na zagrywce, w obronie i ataku. Dwie kolejne partie należały przy odrobinie szczęścia do wałbrzyszanek, które zwyciężyły 26:24, 25:21. Lider tabeli stanął, jednak na wysokości zadania w tie-breaku i spokojnie wypunktował niczym rasowy bokser wałbrzyszanki. KS w piątym secie dał ugrać tylko 7 „oczek’ wałbrzyszankom. MVP potyczki została wybrana Natalia Szmajduch, która już w tym sezonie postawiła na półce trzecią statuetkę za najlepszą zawodniczę spotkania. Zespół Ani Maziakowskiej prowadzi zdecydowanie w rozgrywkach grupy 3 z 36 „oczkami” na koncie. Drugi SMS PZPS II Szczyrk zgromadził tylko 28 pkt, natomiast Chełmiec Wodociągi spadł na 5. pozycję z 22 pkt.
Grzech



