Piłka nożna. Jeleniogórska klasa O
Orzeł Mysłakowice – Olimpia Kamienna Góra 0:4 (0:0)
Bardzo udanie inauguracyjną rundę rewanżową rozegrali podopieczni Łukasza Bieńkowskiego z Olimpii, wygrywając wysoko 4:0 z Orłem Mysłakowice na ich terenie. W rundzie jesiennej było w Kamiennej Górze 2:4. W ekipie gospodarzy w zimowej przerwie doszło do bardzo dużych roszad, ale to nie problem Olimpii. W drugiej połowie kamiennogórzanie zadali miejscowym cztery ciosy. Ich autorami byli: 2-krotnie Piekarczyk oraz Moszyk (na zdjęciu z lewej) i Manuel Marenco Perez. To najniższy wymiar kary dla miejscowych.
bWszystkie spotkania kontrolne w zimowej przerwie kamiennogórska Olimpia rozgrywała na sztucznej murawie i widać to było od pierwszego gwizdka. Na dodatek szkoleniowiec Łukasz Bieńkowski nie mógł skorzystać z trzech podstawowych zawodników, którzy pauzowali za żółte kartki jeszcze z jesieni: Sochackiego, Gorczycy i Barka Młodzińskiego. Pierwszą bardzo groźną akcję spotkania przeprowadził Pietrzyk, jednak doskonale na linii bramkowej zachował się nasz golkiper – Ździebłko. Z każdą kolejną minutą piłkarze Olimpii przejmowali powoli inicjatywę. Najpierw zbyt anemicznie uderzył na bramkę miejscowych Stepko, a po chwili Moszyk z rzutu wolnego sprawdził czujność Szymańskiego. Kamiennogórzanie celnie za sprawą Piekarczyka skierowali piłkę do siatki gospodarzy, lecz arbiter pomocniczy uniósł wcześniej chorągiewkę do góry. W 35. minucie popularny Gutek dostał idealną futbolówkę z głębi pola, jednak doskonałą interwencją popisał się bramkarz Orła. Po przerwie Olimpia się szybko przełamała. Najpierw błąd golkipera na raty wykorzystał Moszyk. Dwie minuty później Piekarczyk zabawił się jak chciał z obroną gospodarzy i posłał piłkę celnie do długim rogu do siatki. Kapitalną asystę przy tej bramce zaliczył Moszyk. Wysokie prowadzenie pozwoliło w kolejnych minutach na ofensywną grę Olimpii, co przyniosło efekt w postaci kolejnych dwóch trafień. Ich autorami zostali Manuel Marenco Perez oraz Piekarczyk. Miejscowi mogli zmniejszyć rozmiary porażki, jednak dwa razy świetnie Ździebłko zatrzymał strzały napastników Orła. Piłkarze Olimpii mogli również podwyższyć rezultat potyczki, lecz zawiodły celowniki Moszykowi i Piekarczykowi. Należy się cieszyć z trzech punktów na inaugurację. Za tydzień nasi pupile podejmą Hutnika Pieńsk i miejmy nadzieję, że zapiszą po swojej stronie kolejne trzy „oczka”. Bardzo liczną publiczność na trybunach w Mysłakowicach stanowili fani futbolu z Kamiennej Góry. Oczywiście nie zabrakło także wysłannika ID.
Orzeł: Szymański – Yerin (76’ Wrona), Lewandowski, Dulny (64’ Gurasvhvili), Kasprzak – Pietrzyk, Matyszkiewicz (60’ Martyniuk), Batista, Nygburg – Mercado, Wiśniewski (62’ Błaszczyk).
Olimpia: Ździebłko – Kałuża (76’ J. Kraszewski), Zasada. Ł. Kraszewski (62’ Powązka), Stepko – Kluska, Manuel Marenco, Respondek – Piekarczyk, Moszyk (85’ Wińcza).
Grzech



