Aktualności,  Regionalne,  Sport

Skalnik na fotelu lidera. Podsumowanie jeleniogórskiej klasy B

Bardzo ciekawa jest rywalizacja w jeleniogórskiej klasie B, grupie I. Zimę na fotelu lidera spędzą piłkarze skalnika czarny Bór, którzy w 13. potyczkach zgromadzili 37 pkt, wyprzedzając Amfibolit Leszczyniec (32) i Lesk Sędzisław (29 „oczek”). Zapewne tylko wyżej wymienione drużyny powalczą o awans do wyższej klasy rozgrywkowej. Całą stawkę zamyka tylko z 1 pkt zespół Dragona Miszkowice.

Podopieczni Piotra Kałonia ze Skalnika wywalczyli aż 37 pkt (12 wygranych – 1 remis – zero porażek; bramki 61:8). Ekipa z Czarnego Boru to mieszanka rutyny (Poręba, Z. Pyrdoł, Kałoń, Lasek, Lepucki, Matusik) z młodością (Baraniec, A. Pyrdoł, Potrzuski, Babula). Najwięcej bramek, bo 20 zdobył grający trener. Osiem mniej zaliczył A. Pyrdoł, jednak młody napastnik nie grał w ostatnich spotkaniach, lecząc kontuzję barku. Osiem dołożył aktywny Lasek, który zanotował też 6 asyst. Czerwoną kartkę ujrzał Kois. Szkoleniowca ciesz po wrót po kontuzji Pokrzywy.

Amfibolit zaskoczył pozytywnie

Piłkarze z Leszczyńca okazali się objawieniem rundy jesiennej. Przed sezonem do zespołu z Kwarcu Pisarzowice doszła solidna obrona: Hadała, Zarzycki, Łukasik.  W pomocy grają solidni zawodnicy Leśniak, Leja, a z przodu szaleją Sobczak i Furtak. Nie można pominąć weterana w bramce, Biedę. Piłkarze Jana Furtaka mają na koncie 32 „oczka” (10-2-1; bramki 49:15).

Lesk na podium

Trochę więcej przed sezonem oczekiwano od zawodników Leska. Piłkarze Rafała Jawora mają w dorobku 29 pkt. Na ten stan złożyło się 9 zwycięstw – 2 remisy i 2 porażki (gole 53:25). Ekipa z Sędzisławia była niepokonana na własnym terenie (6-0-0), lecz gorzej było na wyjazdach (3-2-2). Trzon zespołu tworzą doświadczeni gracze: Wojciech Kościelniak, Gromala, Urban Kościelniak, Niepsuj czy Kielar. W środku pola  dzieli i rządzi Wiktor.

Zawód Orłów

Lekki zawód swoim kibicom sprawili zawodnicy Orłów (4. pozycja), którzy typowani byli przed sezonem obok Skalnika do awansu. Piłkarze z Lipienicy mają 24 pkt (8 wygranych – 0 remisów – 5 porażek) przy stosunku bramek 50:23. W obronie zdecydowanie wyróżnili się Kacper i Jakub Zasada. Swoje doświadczenie pokazali Krystian Baran, Bocheński, a w kilku spotkaniach ponad 60-letni Nowak. Kilka zwanych bramek strzelił Mokrzycki.

Victoria na plus

Udaną jesień mieli podopieczni Mirka Kiełbasy (5. miejsce) z Victorii. Piłkarze z Czadrowa (22 „oczka”) wygrali 7 pojedynków – 1 zremisowali – 5 razy schodzili jako pokonani. Młoda drużyna strzeliła 32 bramki, a straciła 28. Na pewno wyróżnić należy: Czepielewicza, Idka, Kurka i Ciesielkę oraz młodszych zawodników: Babika, Morańskiego i Stepkę. Osobny rozdział stanowi ponad 60-letni Stochmal oraz 50-latkowie, Czoch i Kiełbasa.

 

Rezerwy w środku

Mocne wejście w sezon miały rezerwy Orła (7. lokata). Podopieczni Łukasza Winczy dostali jednak znacznej zadyszki pod koniec rundy. Na ich usprawiedliwienie należy napisać, że to bardzo młody zespół. Drużyna z przygranicznego miasteczka uzbierała 21 „oczek” (7-0-6; trafienia 35:32). Do wyróżniających zawodników należeli: Krzeszowiak, Jabłonka, Czerwiński (zadebiutował w 4 lidze) i Walczak. Plany szkoleniowca pokrzyżowała też kwarantanna dwóch doświadczonych zawodników.

Husaria w normie

Więcej spodziewano się po występach po zawodnikach Husarii (20 pkt – 6-2-5). Zespół z Grząd strzelił 43 bramki, a stracił 31. Na własnych śmieciach piłkarze Husarii zgromadzili 13 „oczek” (4-1-2). W bramce grał niezawodny Ogar. Silnymi punktami zespołu byli także: Głąb, Werstler, Chyliński, Rudzki, Bieniek i Pojasek.

Dziewiąta Opawa

Piłkarze Bobra w 13. spotkaniach wywalczyli 20 „oczek” (6-2-5), zdobywając 50 goli, a tracąc 43. Lepiej znacznie było na swoim terenie (4-1-2), a gorzej na wyjazdach (2-1-3). Gra Opawy opiera się głównie na Adrianie i Mateuszu Hajdukach, ale nie można również zapomnieć o: Kaflu, Tamie, Hyziaku czy Golonce.

Sezal 2 za nisko

Dużo lepszą grą niż pozycję w tabeli prezentowali futboliści z Janiszowa. Podopieczni Arka Maciejowskiego zapisali na swoim koncie tylko 12 „oczek” (4-0-9),a powinni znacznie więcej. Przegrali kilka meczy pechowo. Na pewno sporymi wzmocnieniami byli bramkostrzelni Marcel Piętka i Matujza. Dużo zależało również od: Konopackiego, Szumińskiego, Skocznia czy Węglińskiego.

Popękany Uran

Piłkarze z Okrzeszyna (12. lokata) wygrali tylko 2 spotkania i jedno zremisowali. Podopieczni Mariusza Zbrzyznego zdobyli tylko 18 goli, przy 55 straconych. Uran lepiej grał na wyjazdach, odnosząc 2 zwycięstwa, a na swoim boisku tylko jeden remis. Ikoną Uranu byli bez wątpienia bramkarz Pogdwizd i napastnik Zbrzyzny. Kilka ciepłych słów należy się zapewne także: Kamilowi i Jarosławowi Chrzanowskim, Wieczorkiewiczowi i Zającowi.

Chełmsko bis

Beniaminkiem klasy B są rezerwy Włókniarza. Zawodnicy Chełmska Śląskiego uzbierali tylko 4 pkt (wygrana 1:0 z Sezalem 2 i remis 3:3 z Dragonem Miszkowice). Kilku piłkarzy miało swoje pięć minut w pierwszej ekipie: Nowak, Aulich, Dudczak, Pasierb i Antas. Zespół Włókniarza uzyskał 21 trafień, a stracił aż 68 bramek.

Dragon zamknął stawkę

Aż do ostatniej kolejki na inauguracyjny punkt czekali futboliści z Miszkowic. Ekipa Dragona ma najgorszy bilans bramek w lidze (13 strzelonych – 84 stracone). Większych zastrzeżeń nie ma do najstarszych piłkarzy: Janieszewskiego, Jasnosa, Dominika i Tomasza Kuraszów. Kilka bramek strzelił Postrożny. Nie zawsze mógł zagrać Król, a długo kontuzję nogi leczy Tudorów.

Dodaj komentarz

Korzystając poniższego formularza możesz dodać komentarz.

89 − 87 =