Sport

Braci się nie traci

Piłkarze obu klubów Włókniarza Chełmsko Śląskie i Uranu Okrzeszyn żyją w przyjaźni od zawsze. Zawodnicy bardzo często zmieniają również przynależność klubową z Włókniarza na Uran Okrzeszyn lub odwrotnie. Po 90 minutach w pojedynku jeleniogórskiej klasy B z kompletu trzech punktów cieszyli się miejscowy, wygrywając minimalnie 2:1 (1:1). Nie wiadomo jaki byłby wynik meczu, gdyby nie czerwona kartka dla Tadeusza Sakalskiego.

Podczas niedzielnego spotkania nie było jednak przyjaźni. Górę wzięły sportowe ambicje. Każdy zespół chciał wygrać spotkanie i udowodnić kto rządzi w derbach. Pierwszego gola spotkania strzelił dla miejscowych Borys w 11., jednak osiem minut później był remis. Łukasza Falkowskiego (na zdjęciu) pokonał Sztejkowski. Niestety w 22. minucie Tadeusz Sakalski ujrzał czerwony kartonik za faul od tyłu na Antasie i Uran musiał radzić sobie przez prawie 70. minut w osłabionym składzie.
Decydujący cios spotkania przyjezdnym jak się później okazało zadał Pączkowski w 66. minucie. Popularny „Pączek” był w przyszłości zawodnikiem Uranu. Pod koniec pojedynku minimalnie z dystansu pomylił się Kowalski.
W Chełmsku zgromadzeni kibice zobaczyli namiastkę wielkiego futbolu. Piłkarzy na murawę wyprowadzali młodzi adepci futbolu, był również kulutralny doping i race świetlne.
Włókniarz: Ł. Falkowski – Ziembicki, Gucwa, M. Borys, Antas (46′ Lewandowski) – K. Falkowski, Wójtów, Zbrzyzny, E. Zając – D. Borys, Paczkowski (75′ Kowalski).
Uran: Pogwizd – Kamiński, Szuster, Gromala, Jasek – Kosmalski (4′ Filipek), T. Sakalski, J. Sakalski, Sztejkowski (70′ Herbut) – Wieczorkiewicz (55′ Zbrzyzny), M. Zając (82′ Chrzanowski).
Grzech

Dodaj komentarz

Korzystając poniższego formularza możesz dodać komentarz.

8 + 1 =