_temat_dnia,  Aktualności,  Kamienna Góra,  Regionalne,  Województwo

Łączna. Nowy prokurator, wycofanie się koordynatorki i spór o dalszą opiekę

ŁĄCZNA/DOLNY ŚLĄSK. Śledztwo dotyczące ZOO Łączna przejęła Prokuratura Okręgowa w Świdnicy. Marta Zając-Ossowska wycofała się z koordynowania opieki nad zwierzętami do czasu uregulowania swoich uprawnień, a śledczy zapowiedzieli wsparcie innych ogrodów zoologicznych. Burmistrz Mieroszowa przekonuje jednak, że dotychczasowi pracownicy są na miejscu i nadal zajmują się zwierzętami. Ostatnie dni przyniosły również zarzut dla policjantki, rezygnację prokuratury z zaskarżenia odmowy aresztowania Marcina Nowaczyka i kolejne zapowiedzi dotyczące wywiezionych zwierząt.

 

23 października wieczorem Marta Zając-Ossowska opublikowała oświadczenie, w którym poinformowała o wycofaniu wcześniejszych deklaracji dotyczących dalszego koordynowania opieki nad zwierzętami oraz organizacji pracy zespołu ZOO Łączna. Jak wyjaśniła, przez tydzień zabiegała o formalne umocowanie do wykonywania tych zadań. Według jej relacji niezbędnych formalności nie dopełniono mimo wcześniejszych zapewnień instytucji, które poprosiły ją o pomoc.

 

„Nie mogę przyjmować odpowiedzialności za obszary, w których nie mam jasno określonych kompetencji i formalnego umocowania do podejmowania decyzji” – napisała. Zastrzegła, że wycofanie się ma obowiązywać do czasu uporządkowania tej sytuacji. Podtrzymała jednocześnie stanowisko, że priorytetem powinny pozostać dobrostan zwierząt i bezpieczeństwo pracowników.

 

W sobotę, 24 października, prokuratura zorganizowała kolejny briefing. Zastępca prokuratora okręgowego Marcin Witkowski zapewniał, że zwierzęta będą miały zagwarantowane karmienie, wodę i opiekę. Poinformował o pomocy zadeklarowanej przez polskie ogrody zoologiczne. Nie ujawniono personaliów osób mających wesprzeć działania na miejscu ani wszystkich szczegółów organizacyjnych. Śledczy tłumaczyli to względami bezpieczeństwa i wcześniejszymi groźbami kierowanymi wobec osób zaangażowanych w interwencję.

 

Prokuratura zaznaczyła także, że dotychczasowi pracownicy mogą pozostać przy zwierzętach. Odnosząc się do sprawy uprawnień Zając-Ossowskiej, przedstawiciele śledczych wskazywali, że pełnomocnictwo do podejmowania decyzji dotyczących majątku powinno pochodzić od właściciela lub upoważnionej przez niego osoby.

 

Inaczej potrzebę sprowadzania kolejnych opiekunów ocenia burmistrz Mieroszowa Andrzej Lipiński. Podczas sobotniej rozmowy z mediami na terenie ogrodu zapewniał, że zwierzęta mają karmę, a dotychczasowa załoga nadal sprawuje nad nimi pieczę. Pracownicy mieli również zadeklarować przed prokuratorem gotowość do dalszego wykonywania obowiązków.

 

Burmistrz sprzeciwił się wprowadzaniu dodatkowych osób, argumentując, że może to powodować kolejne zamieszanie i stres zwierząt. Apelował o zapewnienie im spokoju. W sobotniej relacji ze spotkania pojawiła się też zapowiedź rozwiązania sprawy zaległych wynagrodzeń personelu do środy, 28 października. To deklarowany termin, którego realizacja dopiero ma nastąpić.

 

Zmieniła się również jednostka prowadząca postępowanie. 23 października poinformowano o przejęciu śledztwa przez Prokuraturę Okręgową w Świdnicy. Dotychczas sprawę prowadziła Prokuratura Rejonowa w Wałbrzychu. Prokurator okręgowy Marek Rusin tłumaczył zmianę wagą i zawiłością postępowania, jego medialnym oddźwiękiem oraz presją towarzyszącą działaniom wałbrzyskiej jednostki. Bronił przy tym pracy prowadzącej wcześniej sprawę asesor.

 

Nowym prokuratorem prowadzącym został Roman Kostowski. Podczas piątkowego briefingu zapowiedział zapoznanie się ze zgromadzonym materiałem i działania służące uspokojeniu sytuacji. Wskazywał na znaczenie dobrostanu zwierząt oraz sytuacji pracowników.

 

Śledczy zapowiedzieli ponowne badania zwierząt pozostających w Łącznej. Ocena ich aktualnego stanu zdrowia i warunków utrzymywania ma być podstawą kolejnych decyzji. W czynnościach mają móc uczestniczyć także osoby posiadające przydatną wiedzę, w tym dotychczasowi opiekunowie. Prokuratura zastrzegła, że zapowiedź oględzin sama w sobie nie oznacza wznowienia wywożenia zwierząt.

 

Wcześniej, 22 października, pojawiła się informacja o odstąpieniu od zaskarżenia decyzji sądu, który nie zgodził się na tymczasowe aresztowanie Marcina Nowaczyka. Rezygnację z zażalenia potwierdził „Dziennikowi Wałbrzych” rzecznik prokuratury Mariusz Pindera. Tłumaczył ją upływem czasu i oceną, że izolowanie podejrzanego nie spełniłoby już zakładanego celu.

 

Decyzja dotyczy środka zapobiegawczego. Postępowanie w sprawie podejrzenia znęcania się nad zwierzętami trwa, a odpowiedzialność podejrzanych pozostaje do rozstrzygnięcia.

 

Osobny wątek dotyczy ujawnienia informacji o planowanej interwencji. 24 października Prokuratura Okręgowa w Świdnicy oficjalnie poinformowała o przedstawieniu policjantce Katarzynie S. zarzutu z art. 239 § 1 Kodeksu karnego, dotyczącego utrudniania postępowania karnego. Według śledczych funkcjonariuszka ostrzegła Marcina Nowaczyka przed planowaną akcją policji i prokuratury w ZOO Łączna. Nagranie rozmowy zostało upublicznione w internecie.

 

Prokuratura przekazała, że podejrzana przyznała się do zarzutu i odmówiła składania wyjaśnień. Zastosowano wobec niej dozór policji oraz zawieszenie w czynnościach służbowych.

 

Podczas piątkowego briefingu wróciła także sprawa zwierząt wywiezionych za granicę. Prokuratura zadeklarowała poszukiwanie dla nich odpowiednich miejsc w Polsce. W przypadku tygrysa bengalskiego w pierwszej kolejności mają zostać sprawdzone możliwości przyjęcia go przez 11 polskich ogrodów zoologicznych należących do międzynarodowego stowarzyszenia. Jeżeli okaże się to niemożliwe, rozważane mają być inne krajowe placówki.

 

To zapowiedź poszukiwania miejsca dla zwierzęcia. Nie przedstawiono decyzji o jego powrocie do Łącznej ani terminu transportu.

 

Nie rozstrzygnięto również wszystkich rozbieżności dotyczących liczby zwierząt. 23 października śledczy wskazywali, że część osobników mogła ukryć się podczas wcześniejszych czynności, którym towarzyszyły hałas i stres. Nie zaprezentowano jednak kompletnego, aktualnego zestawienia wyjaśniającego los każdego zwierzęcia. Ustalenie pełnego bilansu pozostaje jednym z zadań prowadzących postępowanie.

 

Nadal istotne są zasady finansowania opieki. W komunikacie z 22 października prokuratura doprecyzowała, że może pokrywać rzeczywiście poniesione, uzasadnione i odpowiednio udokumentowane koszty przechowywania zabezpieczonych zwierząt oraz opieki nad nimi. Każdy wydatek ma być oceniany indywidualnie. Wykluczyła natomiast finansowanie całej działalności prywatnego ogrodu, strategii jego funkcjonowania czy obsługi prawnej.

 

W tym samym komunikacie podała, że do tamtej chwili nie otrzymała rachunków określających koszty poniesione przez burmistrza w związku z powierzonym mu obowiązkiem. Zapowiedziała również działania zmierzające do modyfikacji tymczasowego postanowienia o przechowywaniu zwierząt. Podczas briefingu 23 października potwierdzono jednak, że dotychczasowa decyzja pozostaje w mocy.

 

Do przedsiębiorcy prowadzącego ogród zwrócili się także radni Mieroszowa. W apelu z 22 października wezwali do kontynuowania działalności i niezwłocznego otwarcia ZOO dla zwiedzających. Wskazali na znaczenie placówki dla gminy oraz finansowe skutki przedłużającego się zamknięcia, w tym brak wpływów i narastanie strat.

 

Tego samego dnia ujawniono również korespondencję Kancelarii Prezydenta RP dotyczącą interwencji. Jak podał „Dziennik Wałbrzych”, po wiadomości przesłanej przez mieszkankę Biuro Interwencji i Pomocy Prawnej zwróciło się do burmistrza o zainteresowanie sprawą oraz pilne informacje o przebiegu zdarzeń. Pismo miało wpłynąć do urzędu już 14 października.

 

W sobotę, 24 października, sprawa ZOO Łączna była też tematem protestu na placu Magistrackim w Wałbrzychu. Pikietę zorganizowała Konfederacja. Uczestnicy wystąpili przeciwko sposobowi przeprowadzenia działań w ogrodzie, domagając się wyjaśnienia okoliczności interwencji i odpowiedzialności za podjęte decyzje. Zgromadzenie odbyło się pod hasłem „Stop nadużyciom władzy i pato-organizacjom”.

 

Na poniedziałek, 26 października, zapowiedziano dalsze czynności związane z oceną stanu zwierząt. Ich wyniki mają pomóc określić dalszy sposób postępowania z podopiecznymi ogrodu. Równolegle pozostaje do uporządkowania współpraca między prokuraturą, samorządem, personelem i specjalistami deklarującymi pomoc.

MW

Dodaj komentarz

Korzystając poniższego formularza możesz dodać komentarz.

+ 25 = 31