BUKÓWKA/POWIAT KAMIENNOGÓRSKI. We wtorek, 24 lutego Rada Powiatu Kamiennogórskiego przyjęła uchwałę wprowadzającą zakaz używania jednostek pływających napędzanych silnikami spalinowymi na zbiorniku wodnym Bukówka. Podczas głosowania na sali obecnych było 14 radnych. 13 wzięło udział w nim udział: 6 było za, 4 wstrzymało się od głosu, 3 było przeciw. Starosta Małgorzata Krzyszkowska nie wzięła udziału w głosowaniu. – W moim przekonaniu ta uchwała jest niezgodna z prawem. Nie podpisał się zresztą pod jej projektem nasz prawnik – mówi wprost szefowa powiatu.
Jak wskazano w uzasadnieniu uchwały, celem decyzji jest zwiększenie bezpieczeństwa oraz zapewnienie ciszy i komfortu osobom wypoczywającym nad akwenem. Równolegle gmina Lubawka pracuje nad regulaminem korzystania ze zbiornika.
Podstawa prawna – co wolno radzie powiatu?
Zgodnie z art. 116 ust. 1 ustawy – Prawo ochrony środowiska, rada powiatu może wprowadzić ograniczenia lub zakaz używania jednostek pływających na określonych wodach, jeżeli jest to konieczne do zapewnienia odpowiednich warunków akustycznych na terenach przeznaczonych na cele rekreacyjno-wypoczynkowe. Taka uchwała ma charakter aktu prawa miejscowego. Po jej przyjęciu trafia do nadzoru prawnego wojewody, który ocenia ją pod względem zgodności z prawem. W przypadku istotnych naruszeń wojewoda może stwierdzić jej nieważność w całości lub części.
W praktyce oznacza to, że sama kompetencja do wprowadzenia zakazu istnieje. Kluczowe pozostaje jednak pytanie, czy uchwała została należycie uzasadniona i czy spełnia standardy wynikające z orzecznictwa sądów administracyjnych.
Hałas – czy potrzebne są badania?
Przepis art. 116 POŚ odwołuje się wprost do „zapewnienia odpowiednich warunków akustycznych”. W orzecznictwie sądów administracyjnych podkreśla się, że uchwała powinna być poprzedzona analizą rzeczywistego wpływu jednostek pływających na klimat akustyczny danego obszaru. Nie oznacza to obowiązku przeprowadzenia pełnej procedury środowiskowej, ale wymaga rzetelnego uzasadnienia, opartego na danych – np. pomiarach hałasu, opiniach biegłych czy analizie skarg mieszkańców.
W przypadku Bukówki nie przedstawiono publicznie wyników profesjonalnych badań poziomu hałasu. Opinie mieszkańców są podzielone: część wskazuje, że dźwięk silników jest uciążliwy, inni – również mieszkający w bezpośrednim sąsiedztwie zbiornika – twierdzą, że nie stanowi on realnego problemu. Brak obiektywnych pomiarów może stać się jednym z elementów oceny legalności uchwały przez organ nadzoru lub ewentualnie przez sąd administracyjny.
Konsultacje społeczne – standard a praktyka
Prawo ochrony środowiska nie nakłada wprost obowiązku przeprowadzania formalnych konsultacji społecznych przy podejmowaniu uchwały na podstawie art. 116. Jednak jako akt prawa miejscowego o istotnym wpływie na społeczność lokalną, uchwała powinna być poprzedzona realną debatą i transparentną procedurą.
Sonda internetowa, w której użytkownicy mogli oddać głos wielokrotnie, nie spełnia standardów konsultacji w rozumieniu dobrych praktyk administracyjnych. Konsultacje powinny mieć określony regulamin, jasne zasady udziału oraz podsumowanie zgłoszonych uwag. W przeciwnym razie trudno mówić o pełnej partycypacji społecznej.
Kto będzie egzekwował zakaz?
To jedno z najczęściej zadawanych w tej chwili pytań. Komenda Powiatowa Policji w Kamiennej Górze nie jest jednostką wodną. Najbliższy posterunek wodny funkcjonuje we Wrocławiu. W teorii kontrola może należeć do policji oraz innych uprawnionych służb. W praktyce jednak skuteczność egzekwowania przepisów na rozległym akwenie bez stałej obecności patroli wodnych może budzić wątpliwości.
W przypadku zgłoszenia naruszenia zakazu policja ma obowiązek podjąć interwencję, ale realia logistyczne – dystans, czas dojazdu – mogą utrudniać szybkie działania.
Powtarzalność decyzji
Na początku 2025 r. rada powiatu podjęła podobną uchwałę, którą miesiąc później zmodyfikowała, dopuszczając pływanie jednostek spalinowych. Tegoroczny powrót do zakazu rodzi pytania o spójność polityki wobec Bukówki.
Motorowodniacy podkreślają, że zbiornik ma charakter rekreacyjny i parametry umożliwiające uprawianie sportów motorowodnych. Wskazują też, że podobne akweny w Polsce funkcjonują bez całkowitego zakazu. Z kolei zwolennicy ciszy nad wodą argumentują, że Bukówka powinna stać się strefą spokojnej rekreacji.
Co dalej?
Uchwała trafi do nadzoru prawnego wojewody. Dopiero po jej publikacji w Dzienniku Urzędowym Województwa Dolnośląskiego i upływie vacatio legis zacznie obowiązywać. Jeżeli zostanie zaskarżona, ostateczną ocenę jej legalności może wydać Wojewódzki Sąd Administracyjny.
Na dziś jedno jest pewne: decyzja zapadła, ale dyskusja wokół Bukówki dopiero się zaczyna.
MB




2 komentarze
DD
Kombinacja Radnych i niektórych mieszkańców! Odrzucili propozycję motorowodniaków aby zrobić rzetelne pomiary hałasu, nie chcieli na spotkaniu w Miszkowicach ustalić regulaminu zbiornika, godzin i stref pływania, zasłaniają się ekologią bez absolutnie żadnych badań czy ruch motorowodny ma wpływ na stan wody, Wody Polskie jasno określiły- zbiornik przemysłowy, retencyjny! Zamiast tego padły słowa cyt: Najpierw pozbędziemy się skuterów, potem kamperów! Oni chcą zrobić za wszelką cenę prywatny folwark bez kogokolwiek z zewnątrz, ot taka gościnność…
JAK_666
W końcu rzeczowy tekst, wyjaśniający wiele kwestii. Podobna chyba sytuacja miała miejsce nad Jeziorem Czocha. Tam też wprowadzono strefę, zaskarżono, unieważniono i jest chyba już w II instancji. Po pierwsze – bardzo źle się stało, że wędkarzy wrzucono do tego samego worka co motorowodniaków. Obserwowałem Bukówkę po skuterowym sezonie, jesienią. Na wodzie sporo łodzi wędkarskich wyposażonych w silniki i na prawdę spokój, cisza. Oni raczej nie mają interesu w robieniu zamieszania. Druga kwestia, to możliwość stworzenia regulaminu. Tak jak np. na jeziorach Pojezierza Drawskiego. Są wyznaczone godziny (tylko latem i w środku dnia) i strefa, gdzie skutery mogą się poruszać. Poza sezonem, tylko łodzie wędkarskie i tylko z ograniczeniem prędkości. Oni sami sie tam pilnują, żeby nie stracić tego co mają. To działa.