_temat_dnia,  Aktualności,  Kamienna Góra,  Regionalne,  Województwo

ZOO Łączna: po dniach dramatycznych wydarzeń wrócili opiekunowie. Nocą zwierzęta karmili także wolontariusze. Jeden z ptaków nie żyje

ŁĄCZNA/DOLNY ŚLĄSK. Piątek, 16 października, przyniósł długo oczekiwany przełom w sytuacji ZOO Łączna. Po kilku dniach interwencji policji, prokuratury, wywożenia zwierząt i gwałtownych protestów dotychczasowi pracownicy mogli wrócić do swoich podopiecznych. Rozpoczęło się intensywne karmienie zwierząt, w którym późnym wieczorem pomagali również wolontariusze. Nie obyło się jednak bez dramatycznego odkrycia. Na terenie ogrodu znaleziono martwego ptaka. Tymczasem w sobotę rano pojawiły się kolejne informacje dotyczące przyszłości placówki. Sytuacja pozostaje trudna, ale po raz pierwszy od kilku dni pojawiła się realna szansa na jej uspokojenie.

Piątkowe porozumienie. Pracownicy wrócili do zwierząt

W piątek, 16 października, w Urzędzie Miejskim w Mieroszowie odbyło się spotkanie przedstawicieli samorządu, policji, prokuratury oraz pełnomocniczki właściciela ZOO Łączna, Marcina Nowaczyka.

Najważniejszym ustaleniem było umożliwienie dotychczasowym pracownikom powrotu na teren ogrodu i przejęcia opieki nad zwierzętami.

Jak poinformował burmistrz Mieroszowa Andrzej Lipiński, do pracy wróciło około 30 osób.

Podczas konferencji prasowej Marta Zając-Ossowska, reprezentująca właściciela placówki, zapewniła, że najważniejszym zadaniem jest obecnie przywrócenie zwierzętom odpowiednich warunków i zapewnienie im spokoju.

Zając-Ossowska, wcześniej związana z wrocławskim ogrodem zoologicznym, przejęła bieżące zarządzanie placówką. Zadeklarowała współpracę ze służbami weterynaryjnymi, instytucjami państwowymi oraz innymi ogrodami zoologicznymi.

Prokuratura zakończyła czynności oględzinowe na terenie ZOO Łączna, a policja poinformowała o zakończeniu prowadzonych tam działań.

Podczas spotkania uzgodniono również powołanie zespołu roboczego, który ma koordynować dalsze działania związane z sytuacją zwierząt.

Zwierzęta były głodne. Nocą pomagali wolontariusze

Powrót pracowników ujawnił skalę problemów związanych z codziennym funkcjonowaniem ogrodu.

Podczas piątkowej konferencji Marta Zając-Ossowska poinformowała, że część zwierząt jest głodna i zaniepokojona. Nie wszystkie miały dostęp do czystej wody, a podawany im pokarm nie zawsze odpowiadał wymaganiom poszczególnych gatunków.

Z informacji uzyskanych przez ID wynika, że dotychczasowy system żywienia zwierząt został poważnie zakłócony w związku z wydarzeniami rozpoczętymi 12 października. Chociaż podczas interwencji zwierzęta były dokarmiane przez przedstawicieli organizacji prozwierzęcych, sposób organizacji opieki odbiegał od wcześniejszego.

W przypadku ogrodu, w którym przebywają setki zwierząt reprezentujących różne gatunki, zapewnienie odpowiedniej ilości pożywienia oraz przestrzeganie właściwego harmonogramu karmienia ma fundamentalne znaczenie.

Dlatego piątkowy powrót opiekunów oznaczał konieczność natychmiastowego przystąpienia do pracy.

Późnym wieczorem pracowników ZOO Łączna wspomagała grupa wolontariuszy, którzy pomagali w karmieniu zwierząt.

Pracy było bardzo dużo. Należało jak najszybciej dostarczyć odpowiednią ilość pokarmu zwierzętom, które w ostatnich dniach nie otrzymywały go w dotychczasowy sposób.

To właśnie te działania dokumentują nagrania, które publikujemy na filmach na naszym FB oraz IG.

Wolontariusze wspólnie z opiekunami starali się przywrócić normalny rytm funkcjonowania ogrodu. Po dniach ogromnego napięcia najważniejsze stało się zaspokojenie podstawowych potrzeb zwierząt.

Dramatyczne odkrycie. Jeden z ptaków nie żyje

Niestety powrót pracowników przyniósł również bardzo smutną wiadomość.

Na terenie ogrodu znaleziono martwego ptaka.

Informację tę potwierdziła podczas piątkowej konferencji Marta Zając-Ossowska.

Dla opiekunów, którzy przez lata zajmowali się zwierzętami, odkrycie było niezwykle bolesne. Zwierzęta przebywające w ogrodzie nie są dla nich anonimowymi przedstawicielami poszczególnych gatunków. To podopieczni, których zwyczaje, zachowania i potrzeby poznawali przez lata codziennej pracy.

Na razie nie wiadomo, co było przyczyną śmierci ptaka. Nie podano również jego gatunku ani dokładnego momentu zgonu.

Nie ma zatem podstaw, by przesądzać, czy śmierć miała związek z wydarzeniami ostatnich dni. Okoliczności powinny zostać wyjaśnione przez specjalistów.

Pracownicy rozpoczęli oględziny zwierząt i monitorowanie ich stanu zdrowia przy współpracy z Wojewódzkim Inspektoratem Weterynarii.

Ludzie chcą pomagać. Potrzebna jest karma, siano i słoma

Wokół ZOO Łączna organizuje się również pomoc mieszkańców.

Z informacji docierających do redakcji wynika, że kolejne osoby deklarują gotowość przekazywania produktów niezbędnych do utrzymania zwierząt. Pojawiają się propozycje dostarczenia między innymi owsa oraz innych artykułów wykorzystywanych w ich żywieniu.

Marta Zając-Ossowska publicznie zaapelowała o pomoc w dostarczaniu żywności i materiałów potrzebnych do codziennej opieki nad zwierzętami.

Wśród najpilniejszych potrzeb wymieniono warzywa, w tym marchew i sałatę, owoce, między innymi jabłka, gruszki i winogrona, a także siano oraz słomę.

Pomocy mogą udzielić zarówno osoby prywatne, jak i rolnicy, sadownicy czy lokalni przedsiębiorcy.

Warto jednak pamiętać, że poszczególne gatunki mają odmienne wymagania żywieniowe. Dlatego przekazywanie produktów powinno odbywać się w porozumieniu z pracownikami ogrodu, którzy wiedzą, jaka karma jest potrzebna i w jakiej ilości.

Wśród pozytywnych informacji znalazła się również wiadomość o pomocy ze strony wrocławskiego zoo, które przekazało granulaty dla zwierząt.

Co z wywiezionymi zwierzętami? Nowe informacje z soboty

Według danych przedstawionych przez gminę Mieroszów 15 października z ZOO Łączna wywieziono 33 zwierzęta, które trafiły do placówek w Belgii i Holandii.

W ogrodzie pozostawało wówczas około 667 zwierząt.

Podczas piątkowej konferencji poinformowano o wstrzymaniu kolejnych transportów. Była to jedna z najważniejszych wiadomości dla osób obawiających się o dalszy los placówki.

Nie oznacza to jednak, że sprawa wywożenia zwierząt została definitywnie zakończona.

W sobotę, 17 października, rano pojawiły się dodatkowe informacje dotyczące ustaleń prokuratury.

Jak przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Świdnicy Mariusz Pindera, stan zdrowia zwierząt ma zostać ponownie oceniony przez biegłych.

Wyniki badań mogą stanowić podstawę do podjęcia kolejnych decyzji dotyczących ewentualnego przeniesienia części zwierząt do innych placówek.

Oznacza to, że obecne wstrzymanie transportów nie wyklucza ich wznowienia w przyszłości.

Jednocześnie uzgodniono, że osoby posiadające status podejrzanych w prowadzonym śledztwie nie będą uczestniczyły w bezpośredniej opiece nad zwierzętami.

Na obecnym etapie nie przedstawiono jednak nowych opinii biegłych ani harmonogramu ewentualnych kolejnych transportów.

Sprawa nabrała również wymiaru politycznego

Wydarzenia w Łącznej od kilku dni wywołują reakcje nie tylko mieszkańców regionu, ale także przedstawicieli świata polityki.

W piątek na miejscu pojawili się przedstawiciele środowiska Konfederacji.

Do wydarzeń publicznie odniósł się między innymi wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak, który ostro skrytykował sposób przeprowadzenia interwencji oraz wywożenia zwierząt z ogrodu.

Wcześniej sprawa wzbudziła zainteresowanie parlamentarzystów Koalicji Obywatelskiej, którzy zwrócili uwagę na konieczność wyjaśnienia okoliczności przeprowadzonej akcji i zażądali oficjalnych wyjaśnień od organów ścigania.

Czy ZOO Łączna zostanie ponownie otwarte?

W piątek pojawiły się także sygnały, że ogród może w przyszłości wznowić działalność i ponownie przyjmować zwiedzających.

Marta Zając-Ossowska nie wykluczyła takiego scenariusza. Podkreśliła jednak, że w pierwszej kolejności konieczne jest uporządkowanie sytuacji i zapewnienie zwierzętom odpowiednich warunków.

Zgodnie z decyzją właściciela ZOO Łączna pozostanie zamknięte dla zwiedzających co najmniej do poniedziałku, 19 października.

Nie jest to jednak równoznaczne z zapowiedzią otwarcia właśnie tego dnia.

Przyszłość placówki pozostaje bowiem uzależniona również od prowadzonych postępowań.

Prokuratura Rejonowa w Wałbrzychu kontynuuje śledztwo dotyczące podejrzenia znęcania się nad zwierzętami. Zarzuty usłyszało pięć osób, w tym właściciel ogrodu Marcin Nowaczyk, który nie przyznaje się do zarzucanych mu czynów.

W czwartek, 15 października, Sąd Rejonowy w Wałbrzychu nie uwzględnił wniosku prokuratury o jego tymczasowe aresztowanie. Zastosowano wolnościowe środki zapobiegawcze, w tym poręczenie majątkowe w wysokości 50 tysięcy złotych. Prokuratura zapowiedziała zaskarżenie decyzji sądu.

Niezależnie od postępowania karnego Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska prowadzi od 5 sierpnia postępowanie administracyjne dotyczące możliwości cofnięcia zezwolenia na prowadzenie ogrodu zoologicznego.

W tej sprawie nie zapadło jeszcze ostateczne rozstrzygnięcie.

Teraz najważniejsze są spokój i odpowiedzialność

Wydarzenia ostatnich dni pozostawiły po sobie ogromne emocje, wiele pytań i wzajemnych oskarżeń.

Okoliczności przeprowadzenia interwencji, zasadność poszczególnych decyzji oraz sposób zabezpieczenia zwierząt wymagają szczegółowego wyjaśnienia. Podobnie jak zarzuty postawione osobom związanym z funkcjonowaniem ogrodu.

Nie można jednak dopuścić, aby dalszy spór odbywał się kosztem zwierząt.

Te nie rozumieją ani decyzji prokuratury, ani protestów, ani politycznych sporów. Potrzebują pożywienia, wody, właściwych warunków i ludzi, którzy potrafią się nimi odpowiednio zająć.

Piątkowe wydarzenia pokazały, że mimo narastających wcześniej konfliktów możliwe jest znalezienie rozwiązania, które pozwala zapewnić zwierzętom opiekę.

Zaangażowanie pracowników, nocna pomoc wolontariuszy i deklaracje wsparcia ze strony mieszkańców pokazują również, jak wielu osobom zależy na losie ZOO Łączna.

Dziś najbardziej potrzebne są spokój, rozsądek i odpowiedzialne decyzje.

Na wyjaśnienie wszystkich okoliczności przyjdzie czas. Teraz najpilniejszym zadaniem jest zadbanie o setki zwierząt, które nadal pozostają w Łącznej.

Będzie nadal monitorować sytuację.

EK

fot: materiały udostępnione redakcji ID

Dodaj komentarz

Korzystając poniższego formularza możesz dodać komentarz.

18 ÷ 2 =