ŁĄCZNA/DOLNY ŚLĄSK. Autorzy petycji podpisanej jako „Zespół ZOO Łączna” apelują do prokuratury i sądu o umożliwienie Marcinowi Nowaczykowi ponownego prowadzenia ogrodu. W niedzielę, 25 października, pod dokumentem widniało 665 podpisów. Dzień wcześniej sam Nowaczyk opublikował w mediach społecznościowych spokojny apel o możliwość powrotu do pracy.
Petycja „Pozwólmy Marcinowi wrócić do prowadzenia ZOO Łączna” została opublikowana na platformie Change.org. Jej inicjatorzy wskazują, że ograniczenia dotyczące kontaktów Nowaczyka z pracownikami utrudniają zarządzanie placówką i organizowanie codziennej opieki nad zwierzętami.
Zwracają się o rozważenie prawnych możliwości zmiany tej sytuacji oraz powierzenia zwierząt na przechowanie Marcinowi Nowaczykowi. Przekonują, że jego powrót pomógłby zapewnić ciągłość pracy, bezpieczeństwo personelu i stabilne funkcjonowanie ogrodu.
Autorzy podkreślają również finansowy wymiar przedłużającego się kryzysu. W ich ocenie przywrócenie normalnych warunków pracy pozwoliłoby ograniczyć obciążenie instytucji publicznych kosztami utrzymywania zamkniętej placówki.
Do tej samej kwestii odniósł się Marcin Nowaczyk w nagraniu opublikowanym w sobotę, 24 października. Zwrócił się do prokuratury z prośbą o umożliwienie mu powrotu do pracy i ponownego zajęcia się prowadzeniem ogrodu.
W spokojnym tonie przedstawił gotowość do przejęcia codziennych obowiązków związanych z funkcjonowaniem ZOO. Argumentował, że pozwoliłoby to odciążyć samorząd, Martę Zając-Ossowską oraz inne osoby i instytucje zaangażowane w organizowanie opieki nad zwierzętami. Deklaracja dotycząca prowadzenia ogrodu bez obciążania Skarbu Państwa pojawiła się również w sobotniej relacji z Łącznej. Warunkiem wskazywanym przez Nowaczyka była możliwość bezpośredniego kontaktu z pracownikami.
Apel pojawia się w czasie kolejnych zmian organizacyjnych wokół placówki. Marta Zając-Ossowska poinformowała 23 października o wycofaniu się z koordynowania bieżącej opieki i pracy zespołu do czasu uregulowania jej formalnych uprawnień. Burmistrz Mieroszowa Andrzej Lipiński zapewniał natomiast w sobotę, że dotychczasowi pracownicy pozostają na miejscu i nadal zajmują się zwierzętami.
Petycja stanowi apel o zmianę obecnej sytuacji. Decyzje dotyczące środków zastosowanych wobec Marcina Nowaczyka należą do właściwych organów prowadzących postępowanie.
Petycja „Pozwólmy Marcinowi wrócić do prowadzenia ZOO Łączna”
MW
fot: generator AI



