Piłka nożna. Jeleniogórska klasa O
Nysa Zgorzelec – Olimpia Kamienna Góra 2:1 (2:1)
Piłkarze kamiennogórskiej Olimpii rozegrali dobre spotkanie w Zgorzelcu. Już od pierwszego gwizdka podopieczni Łukasza Bieńkowskiego śmiało atakowali, a nie schowali się za podwójną gardą. Mieliśmy swoje okazje bramkowe, jednak dobrze grał bramkarz miejscowych – Fink. Golkiper gospodarzy obronił nawet rzut karny. Wszystkie bramki padały w pierwszej połowie.
Mecz był szybki i wyrównany. W 2. minucie gospodarze wykonywali stały fragment gry, jednak Ździebłko był czujny. Po drugą bramką jeden z obrońców Nysy zagrał ręką, lecz gwizdek sędziego milczał. W 8. minucie Kret uderzył nad bramka Olimpii. W odpowiedzi minimalnie niecelnie uderzył Kałuża (na zdjęciu), a po chwili także Moszyk. Ekipa Nysy przeprowadziła groźną kontrę w 16. minucie, jednak Ździebłko zatrzymał szarżę Mazura. Niestety pierwszą bramkę straciliśmy w 34. minucie, kiedy nasz bramkarza zatrzymał strzał napastnika gospodarzy, lecz z dobitki skorzystał Jurgowski. Dwie minuty potem radość wybuchła na ławce rezerwowych Olimpii, ponieważ Sochacki wyrównał po uderzeniu głową. Niestety jeszcze przed przerwą kiks naszego stopera z premedytacją wykorzystał Urbanowicz. Po przerwie obraz gry się nie zmienił, lecz więcej goli już nie padło.
Nysa: Fink – Mazur, Szymański (75’ Wojtasiński), Wróblewski, Kaźtmierczak (75’ Bieniek) – Kret (60’ Kapciak), Kuznetsov, Lysenko, Urbanowicz – Jurgowski, Luszczyk (84’ Tymiński).
Olimpia: Ździebłko – B. Młodziński, Zasada (77’ Stepko), Trusiuk (80’ Piekarczyk), Respondek – Kluska, Kałuża, K. Młodziński,
Grzech



