GORZESZÓW. Nietypowa i jednocześnie niebezpieczna kolizja w Gorzeszowie. 44-letni obywatel Czech podczas jazdy miał zapatrzeć się na Diabelską Maczugę. Chwila nieuwagi wystarczyła, aby samochód uderzył w drzewo i przewrócił się na bok.
Do zdarzenia doszło w środę, 19 sierpnia, przed godz. 16. Na miejsce skierowani zostali policjanci kamiennogórskiej drogówki.
Jak ustalili funkcjonariusze, 44-letni kierowca na łuku drogi zjechał z jezdni i uderzył w drzewo. Siła uderzenia spowodowała przewrócenie samochodu na bok.
Mężczyzna podróżował sam. Na szczęście w zdarzeniu nie odniósł poważnych obrażeń.
Przyczyna kolizji okazała się dość osobliwa. Według ustaleń policjantów Czech podczas jazdy miał zapatrzeć się na znajdującą się w Gorzeszowie Diabelską Maczugę – charakterystyczny pomnik przyrody i jedną z lokalnych atrakcji turystycznych.
Podziwianie widoków skończyło się więc znacznie bliższym kontaktem z przyrodą, niż kierowca zapewne planował. Za spowodowanie kolizji 44-latek został ukarany mandatem.
Policjanci przypominają, że nawet krótka utrata koncentracji podczas prowadzenia samochodu może doprowadzić do niebezpiecznego zdarzenia. Jeżeli znajdująca się przy drodze atrakcja przykuwa uwagę, najpierw należy znaleźć bezpieczne miejsce do zatrzymania pojazdu, a dopiero później rozpocząć zwiedzanie.
MW




