_temat_dnia,  Aktualności,  Kamienna Góra

Zarzuty dla pracowników spółki gazowej

KAMIENNA GÓRA. W Sądzie Rejonowym w Kamiennej Górze trwa posiedzenie aresztowe jednego z pracowników spółki gazowniczej, który wczoraj usłyszał zarzuty sprowadzenia zagrożenia życia i zdrowia na mieszkańców bloku przy Piastowskiej, spowodowania wybuchu gazu w budynku, a także doprowadzenie do powstania obrażeń ciała u 12-letniej dziewczynki.

Wczoraj (26 sierpnia) w prokuraturze wiele godzin trwały czynności z 61-letni pracownikiem gazowni. Prokurator przedstawił mu zarzuty i zawnioskował do sądu o zastosowanie tymczasowego aresztowania, z uwagi na fakt, że ciążące na mężczyźnie zarzuty zagrożone są wysoką karą do 8 lat pozbawienia wolności.
Dziś o 9:30 w sądzie rozpoczęło się posiedzenie aresztowe, na które podejrzany został doprowadzony przez policję. Sąd jeszcze nie zdecydował, czy zastosuje sankcje, których żąda prokurator.
W policyjnej celi pozostaje drugi z zatrzymanych pracowników gazowni. Jego przesłuchanie w prokuraturze ma się odbyć jeszcze dziś. Dziś także mężczyzna usłyszy zarzuty. Nie wiadomo na razie, czy i w jego przypadku prokurator będzie żądał aresztu.
Z dotychczasowych ustaleń policji i prokuratury wynika, że w sobotę 22 sierpnia w bloku przy Piastowskiej prywatna firma zakończyła całkowitą wymianę instalacji gazowej. W poniedziałek 25 sierpnia od rana na miejscu pracowali pracownicy gazowni, którzy podłączali liczniki. Montaż zaczęli od najwyższej kondygnacji w bloku. Kiedy byli już na parterze, a do podłączenia zostały im jeszcze dwa liczniki, nastąpił wybuch.
– Powinni byli sprawdzić, czy wszystkie zawory są zamknięte, a otwory w rurach zaślepione – mówi prokurator Anna Kaczyńska, szefowa Prokuratury Rejonowej w Kamiennej Górze. – Oni tego nie zrobili. Nie zareagowali także odpowiednio na sygnały mieszkańców, którzy zwracali im uwagę, że w budynku mocno czuć gazem.

 

 

Dodaj komentarz

Korzystając poniższego formularza możesz dodać komentarz.

− 3 = 3