_temat_dnia,  Aktualności,  Kamienna Góra,  Regionalne,  Województwo

ZOO Łączna. Ponad 111 tysięcy złotych z festynu. Prokuratura dopuszcza powrót zwierząt do Polski

ŁĄCZNA/DOLNY ŚLĄSK. Niedzielny festyn na rzecz ZOO Łączna przyniósł 111 129,70 zł. Zorganizowane w krótkim czasie wydarzenie zgromadziło tłumy ludzi, którzy przyjechali wesprzeć ogród i rodzinę jego właścicieli. Tymczasem prokuratura poinformowała o możliwości sprowadzenia wywiezionych do Holandii zwierząt z powrotem do Polski. Nie jest to jednak decyzja o ich powrocie bezpośrednio do Łącznej.

W niedzielę, 18 października, okolice Paintball Osada przy zoo wypełniły się uczestnikami pikniku. Frekwencja sprawiła, że przygotowany naprędce festyn przypominał duży festiwal. Zapełniły się parkingi, na drogach dojazdowych tworzyły się korki, a część przyjezdnych zostawiała samochody dalej i docierała na miejsce pieszo. Prowadzono licytacje, sprzedawano wypieki i zbierano pieniądze. W pomoc włączyli się mieszkańcy, wolontariusze, przedsiębiorcy oraz sympatycy ogrodu.

Wsparcie płynie również przez internet. W poniedziałek rano, podczas weryfikacji informacji, licznik zaakceptowanej przez rodzinę właścicieli zbiórki na Pomagam.pl wskazywał 468 369 zł od 9015 osób. Jej celem jest zebranie miliona złotych. Zgodnie z opisem pieniądze mają zostać przeznaczone między innymi na pomoc finansową dla właściciela, wsparcie prawne i najpilniejsze zobowiązania.

Ważne informacje dotyczą również zwierząt wywiezionych za granicę. Prokuratura Okręgowa w Świdnicy w komunikacie z 17 października wskazała możliwość ich sprowadzenia do kraju.

– Jeżeli pozwoli na to dobro zwierząt oraz możliwości polskich placówek, to przewidujemy sprowadzenie zwierząt z powrotem do Polski do czasu rozstrzygnięcia sprawy – poinformował rzecznik prokuratury Mariusz Pindera.

Stanowisko śledczych nie wskazuje Łącznej jako miejsca docelowego ani terminu ewentualnego transportu. Warunkiem jest dobro zwierząt oraz możliwość zapewnienia im opieki w polskich placówkach. Prokuratura przekazała też, że holenderskie organizacje Dierenpark Hoenderdaell i Stichting Leeuw nie stały się właścicielami przyjętych zwierząt i zadeklarowały respektowanie zgodnych z prawem decyzji dotyczących ich przyszłości, również ewentualnego zwrotu.

W samej Łącznej pracownicy wrócili do opieki nad zwierzętami. Trwają karmienie, porządkowanie wybiegów i inwentaryzacja. Jak informowała zarządzająca obecnie placówką Marta Zając-Ossowska, podczas sprawdzania stanu ogrodu stwierdzono brak dwóch pigmejek i szpaka balijskiego, a paw złocisty uciekł.

Nadal wymaga rozwiązania kwestia finansowania codziennej opieki. Marta Zając-Ossowska szacuje miesięczne koszty funkcjonowania ogrodu na 200-300 tysięcy złotych. Burmistrz Mieroszowa Andrzej Lipiński zapowiedział wystąpienie o zabezpieczenie potrzebnych środków, wskazując, że gmina nimi nie dysponuje. Według poniedziałkowej informacji wnioski mają trafić do Prokuratury Rejonowej w Wałbrzychu i Urzędu Wojewódzkiego.

Ogród pozostaje zamknięty dla zwiedzających do odwołania. Na swojej oficjalnej stronie zoo informuje, że obecnie koncentruje się na opiece nad zwierzętami i zapewnieniu im spokoju. Termin ponownego otwarcia ma zostać ogłoszony w oficjalnych kanałach placówki.

Śledztwo dotyczące podejrzenia znęcania się nad zwierzętami pozostaje w toku. Na poniedziałek, 19 października, na godz. 13.00 Prokuratura Okręgowa w Świdnicy zapowiedziała konferencję prasową poświęconą aktualnemu stanowi postępowania.
mw
fot: festyn na rzecz ZOO w Łącznej, 18 października 2026 r.

Dodaj komentarz

Korzystając poniższego formularza możesz dodać komentarz.

4 + 2 =