Aktualności,  Kamienna Góra,  Regionalne

Jeden kandydat na szefa CK

KAMIENNA GÓRA. W środę 31 stycznia minął termin składania dokumentów w konkursie na dyrektora kamiennogórskiego Centrum Kultury. Jak udało nam się ustalić, aplikację złożyła jedna osoba z Jeleniej Góry.

Teraz pod względem formalnym dokumenty kandydata sprawdza komisja konkursowa. Jeżeli będą zgodne z zasadami, w dalszej kolejności jury zaprosi kandydata na rozmowę. Według terminarza konkursu, do takiego spotkania ma dojść najpóźniej 9 lutego. Protokół z przeprowadzonego naboru komisja ma stworzyć do 14 lutego i przedłożyć burmistrzowi. Do 29 lutego sternik ma powiadomić o swojej decyzji opinię publiczną.

Jest to już drugi konkurs w ostatnim czasie mający wyłonić nowego szefa CK. Poprzedni został rozstrzygnięty i wygrał go Henryk Koczan, jednak posadą dyrektora kamiennogórskiego domu kultury cieszył się jedynie 15 min. Po tym czasie z ratuszowego BIP zniknął wpis o jego wyborze, a po około godzinie pojawił się inny – mówiący o tym, że konkurs pozostał nierozstrzygnięty.

Ojciec miasta doszedł następnie do wniosku, że nowego szefa CK wybierze poza konkursem. Giełda nazwisk była liczna i budziła emocje kamiennogórskiej społeczności, jednak finalnie z nikim umowy nie udało się podpisać. W końcu burmistrz ogłosił kolejny konkurs, a p.o. dyrektora CK powierzył p.o. szefa Miejskiej Biblioteki Publicznej Tomaszowi Grabińskiemu. To tylko do czasu rozstrzygnięcia nowego konkursu.

W obecnym konkursie nie zmienił się skład komisji. Zasiadają w niej: sekretarz urzędu Radosław Łukasiński, zastępca burmistrza Paweł Fryc, kierowniczka wydziału promocji i polityki społecznej Natalia Mataczyńska, a także kierownik wydziału organizacyjnego Katarzyna Poręba-Plasło. Nie zmienił się też niezgodny z prawem zapis, mówiący o warunkach organizacyjno-finansowych, który kandydat po wygranym konkursie będzie zobowiązany podpisać. Chodzi o pkt. 12., brzmiący: „Dyrektor współpracuje w organizacji imprez i przedsięwzięć z merytorycznym wydziałem urzędu miasta Kamienna Góra. Przy wspólnej organizacji przedsięwzięć podmiotem nadrzędnym jest merytoryczny wydział urzędu miasta”, czyli ten kierowany przez Natalię Mataczyńską.

– To pogwałcenie zasad, złamanie Ustawy o prowadzeniu i organizacji działalności kulturalnej – mówi Paweł Kamiński, ekspert MenedżerKultury.pl, którego poprosiliśmy o opinię w tej sprawie. – Dyrektor ośrodka kultury samodzielnie, jednoosobowo kieruje instytucją kultury i sam gospodaruje środkami. Dyrektor nie podlega żadnej pani z ratusza, a burmistrz nie jest jego przełożonym, on jest tylko organizatorem. Nowy dyrektor, zgadzając się na podpisane dokumentu, sprowadzony zostanie do roli biernego niemerytorycznego wykonawcy zachcianek „podmiotu nadrzędnego” – jak marionetka.
Czy o to chodzi?
MB

Dodaj komentarz

Korzystając poniższego formularza możesz dodać komentarz.

+ 47 = 54