_temat_dnia,  Aktualności,  Kamienna Góra,  Regionalne

List pracowników o zachowaniu burmistrza

KAMIENNA GÓRA. Podczas sesji rady miasta, która od 11:00 trwa w ratuszu (17 czerwca, godz. 15:00), przewodnicząca Violetta Majak odczytała anonimowy list od pracowników urzędu i podległych miastu jednostek. To pokłosie słynnego listu, który ojciec miasta wysłał do dyrektorów 24 maja, po akcji sprzątania ścieżki rowerowej.

Pismo powstało 10 czerwca. Jego anonimowi autorzy prosili przewodniczącą Violettę Majak, by zadbała o to, aby list wybrzmiał podczas sesji absolutoryjnej 17 czerwca. Burmistrz Janusz Chodasewicz protestował przed odczytaniem listu, jednak szefowa rady pozostała nieugięta i spełniła wolę mieszkańców – autorów listu.

Pismo jest odpowiedzią na wcześniej otrzymany przez dyrektorów podległych miastu jednostek list od burmistrza.

„Czy mamy od dzisiaj biegać na wszystkie uroczystości przecięcia wstęg z herbami instytucji, które reprezentujemy? Byliśmy sprawdzani pod kątem obecności w kościele, na otwarciu stacji ładowania pojazdów, na zawodach i tak dalej. W gazecie burmistrz oświadczył, że jesteśmy bardzo czuli na punkcie swojego honoru. Co to ma być? Proszę to powiedzieć wszystkim pracownikom. Pan burmistrz już nie pamięta, jak pieklił się, pokrzykiwał, wychodził z sali, kiedy był jeszcze radnym, a i w swojej kadencji robi dokładnie to samo. Tak nie traktuje się ludzi, szanowny panie. Nie napisał pan tego maila w szczytnym celu. Pan go napisał nawet nie rozmawiając z ludźmi. Pan tego nie robi nigdy. Nigdy pan nie rozmawia, pan każe. My, wszyscy pracownicy, wbrew pana obawom, współpracujemy ze sobą. Inaczej się po prostu nie da. Nie ma możliwości, żeby wszystko prawidłowo działało w mieście przy braku współpracy. O tym chyba pan wie najlepiej, bo przecież to nikt inny, tylko pan nie ma sekretarza miasta i innych pracowników, którzy odeszli z różnych przyczyn. Tych na emeryturach nie bierzemy pod uwagę. To o czymś świadczy, więc prosimy nie szkalować nas w mediach.
W jakich uroczystościach organizowanych przez nasze instytucje pan uczestniczy? Wysyłał pan zastępcę. Tam, gdzie mało kamer – pana nie ma. Tam, gdzie idzie, jak się pan sam wyraża, o forsę, tam szanowny pan pojawia się i później opisuje razem z rzecznikiem miasta przebieg spotkania na swojej stronie. Zbędne komentarze – według panów – są wtedy usuwane. Chce się aż powiedzieć: „komuno, wróć!”.
Żądamy zatem traktowania nas z szacunkiem należnym każdemu człowiekowi.”

– Mam nadzieję, że się pan z tego obroni i do tego odniesie – powiedziała na zakończenie przewodnicząca Violetta Majak i ogłosiła 10 min. przerwy. Po nich zakomunikowała, że Janusz Chodasewicz na sesję wróci dopiero za kolejnych 10 min. Rajcy prosili wobec tego o przedłużenie przerwy.

Po przerwie burmistrz odniósł się do tej kwestii, zwracając się do radnych.

– Skończmy z donosami proszę państwa, a zajmujmy się sprawami istotnymi. Istotną sprawą jest to, że ja się zwróciłem do dyrektorów w tej formie? To jest dla państwa istotna sprawa? –  pytał wzburzony ojciec miasta. –  To proszę to mnie zostawić, panie radny Bruździak. Ja się panu do zarządzania szkołą nie wtrącam. I skoro pan tak nisko ocenia moje kompetencje w sprawie zarządzania, to ja się cieszę, że ma pan tak wysokie i z tak doskonałymi wynikami pan prowadzi tę szkołę tyle lat. Cieszę się również z tego faktu, że jest pan radnym i pan w dużej części odpowiada za stan tego miasta, naszego miasta. Ja od 2,5 roku staram się poprawić to, jak tylko mogę. Pracuję tutaj nie powiem ile godzin, a wy robicie mi z tego powodu zarzut.

Burmistrz kontynuował wypowiedź w emocjonalnym tonie, odnosząc się jednak do innych tematów poruszanych przez radę. Na koniec burmistrz raz jeszcze wrócił do tematu listu.

– Absolutnie nie będę się tłumaczył z zachowania i swojego listu do dyrektorów, bo ciągle uważam, że to był list, który im się zwyczajnie należał. Jeżeli mają jakiekolwiek wątpliwości, to niech nie idą do radnego Bruździaka, tylko do mnie i mówią: burmistrz, ty jesteś naprawdę stuknięty. Niech mi to ktoś powie w twarz – mówił Janusz Chodasewicz. – A nie zasłania się panią przewodniczącą i czytaniem anonimów. Czy naprawdę mamy na to czas?

FOTO: Kadr z sesji UM Kamienna Góra

Dodaj komentarz

Korzystając poniższego formularza możesz dodać komentarz.

+ 40 = 50